Translate

środa, 21 października 2020

Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

Ostatnio naszła mnie chęć na wypróbowanie kosmetyków nawiązujących do różnych zbóż, dlatego możecie się domyślić, że dzisiaj zaprezentuję Wam jeden z takich kosmetyków. Będzie to krem do twarzy na noc, ponieważ mój poprzedni krem skończył się już, a taka jest kolej rzeczy, że musiałam go zastąpić innym i tym sposobem padło właśnie na Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.



Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc kupiłam w Rossmannie za 14,99 w promocji. Pojemność tego kremu to 50 ml. Na jego opakowaniu znajduje się wiele ciekawych informacji o tej ciekawej linii Vegan Muesli oraz o jego składnikach aktywnych. Zresztą zobaczcie sami!


OPIS PRODUCENTA

 


Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

Z racji, że jesienią i zimą moja skóra (i na pewno większości osób też) potrzebuje większego nawilżenia niż latem, czy wiosną, dlatego zdecydowałam się na krem przeznaczony do skóry suchej i odwodnionej, mimo że ogólnie mam cerę mieszaną.  Bardzo lubię w kosmetykach mleczko kokosowe, które zawsze świetnie nawilża moją cerę. Z kolei z olejem z kiełków pszenicy i ekstraktem z owsa spotkałam się pierwszy raz więc byłam bardzo ciekawa działania tych składników aktywnych.

Belenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.


Oprócz tego możemy się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o linii Vegan Muesli, a także jak stosować ten krem.


SKŁAD



Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.



OPAKOWANIE


Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

Zajrzyjmy zatem do środka tego bardzo zachęcającego i ciekawie opisanego opakowania. Zobaczmy w czym znajduje się Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

W środku znajduje się słoiczek o pojemności 50 ml. Jest on biały, szklany oraz ma plastikową zakrętkę koloru brązowego. Zakryty jest srebrną folią, którą trzeba oderwać, aby dostać się do kremu.


KONSYSTENCJA


 
Belenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

Konsystencja Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc jest gęsta, lekka i  kremowa. Ma biały kolor o zapachu muesli, jest on bardzo delikatny  i przyjemny. 


MOJA OPINIA



Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc.

Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc ma piękną szatę graficzną nawiązującą do owsa i pszenicy. Opakowanie jest bardzo wygodne w użyciu, dzięki wygodnemu słoiczku łatwo się go nakłada. Bardzo mi się podoba jego lekka konsystencja, która łatwo się rozprowadza na skórze, nie lepi się, nie zatyka porów, ani nie obciąża skóry.  Zapach przyjemny, choć bardzo delikatny i ledwo wyczuwalny, kojarzy mi się z pysznym  muesli, który jada się na śniadanie. Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc idealnie nawilża skórę i odżywia ją. Używam tego krem tylko na noc, bo na tę chwilę na dzień mam już swojego ulubieńca. Jako krem na noc sprawdza się świetnie i mam dzięki niemu gładka i promienną skórę rano. Planuję również wypróbować inne kosmetyki z serii Vegan Muesli.

A Wy znacie Bielenda Vegan Muesli, nawilżający krem na dzień i na noc?
Lubicie kosmetyki tej linii Vegan Muesli?

sobota, 17 października 2020

Avon Senses Happiness

Każdy, kto stosuje lub stosował kosmetyki z Avonu, na pewno kojarzy żele do mycia ciała Senses. Mają one wiele pięknie pachnących zapachów, które, powiedziałabym nawet, że pachną równie pięknie, jak perfumy z tej firmy. Dodatkowo charakteryzują się niską ceną, która zachęca do wypróbowania tych jakże świetnych produktów!


Dzisiaj mam do zaprezentowania jeden z pięknie pachnących żeli pod prysznic, jakim jest kremowy nawilżający żel do mycia ciała, Avon Senses Happiness. Kupiłam go za około 4 zł (w promocji oczywiście), jego pojemność to 250 ml. Tak więc nie czekajmy już dłużej i zobaczmy, co producent ma nam o nim do powiedzenia o tym żelu:

Avon Senses Happiness


OPIS PRODUCENTA



"Kremowy nawilżający żel pod prysznic Avon Senses Happiness o zmysłowym zapachu granatu i frezji, z dodatkiem odżywczego balsamu – do codziennego stosowania. Aromatyczny nawilżający żel pod prysznic do każdego rodzaju skóry

Działanie: delikatnie oczyszcza i intensywnie nawilża ciało, nadając mu jedwabistą miękkość
Efekt: gładka, odświeżona i głęboko odżywiona skóra

Szybki prysznic w biegu czy aromatyczny rytuał przy świecach? Bez względu na to, ile czasu poświęcasz na pielęgnację, pewnie liczy się dla Ciebie, by była skuteczna i przyjemna. Nasz aromatyczny żel dokładnie oczyści Twoją skórę, rozpieszczając ją intensywnym nawilżeniem. Jego kremowa formuła ochroni ją także przed podrażnieniami, aby na dłużej pozostała gładka i miękka w dotyku. Kosmetyk wzbogaciliśmy pachnącą kompozycją z nutami owocu granatu i kwiatu frezji - ten zapach pozostanie z Tobą na dłużej.

Jak stosować?

Nałóż żel Avon na gąbkę, myjkę lub dłoń i rozprowadź na całym ciele, ciesząc się aromatyczną pianą. Następnie spłucz kosmetyk wodą. 

Inspiracja:

Twoje ciało, aby pięknie wyglądać, potrzebuje kompleksowej pielęgnacji – po kąpieli wypróbuj jeden z naszych odżywczych balsamów do ciała z drogocennymi olejkami, aby zapewnić skórze intensywne nawilżenie i głęboką regenerację."



SKŁAD



Avon Senses Happiness


KONSYSTENCJA I ZAPACH



Avon Senses Happiness


Konsystencja żelu Avon Senses Happiness jest kremowa nie za rzadka i nie za gęsta, w sam raz. Zapach słodki ani trochę nie czuć sztuczności, czuć w nim świeży granat i frezję.  


Avon Senses Happiness



MOJA OPINIA

 

Opakowanie kremowego nawilżającego żelu do mycia Avon Senses Happiness jak dla mnie jest w miarę wygodne w użyciu, podoba mi się to, że jest przezroczyste, dzięki temu widzę, ile jeszcze żelu mi zostało, oprócz tego jest plastikowe, co nie grozi potłuczeniem się, kiedy się wyślizgnie z ręki pod prysznicem. Bardzo podoba mi się kolor tego żelu, uwielbiam takie cukierkowe barwy. Konsystencja świetna! Jest ona kremowa i łato się rozprowadza po ciele (a nakładam go dłonią) oraz szybko się pieni. Zapach piękny, słodki czuć egzotyczne owoce, tak jak napisałam wcześniej, ten zapach nie ma nic wspólnego ze sztucznością, jaką można poczuć w innych żelach do mycia ciała. Po umyciu i wytarciu się zapach tego żelu ten długo utrzymuje się na skórze, pozostawiając aromatyczną woń granatu i frezji. Dodatkowo skóra po nim jest miękka, gładka i nawilżona. Bardzo jestem zadowolona z tego kremowego żelu, to jeden z moich ulubionych zapachów Avon Senses. Bardzo polecam ten żel miłośnikom kosmetyków z Avonu i nie tylko.


A Wy znacie kremowy żel pod prysznic Avon Senses Happiness?
Jaki jest Wasz ulubiony zapach z tej serii?

środa, 14 października 2020

Kremy do rąk NIUQI, AVON, HEBE

W tych jesiennych i zimniejszych dniach, na pewno każdy z Was powoli już zaczyna walczyć z przesuszającą się skóra rąk. W związku, z czym częściej trzeba kremować ręce. Na pewno w każdej torebce i na każdej toaletce znajduje się jeden z najważniejszych kosmetyków w tym ciężkim okresie dla naszych dłoni, jakim jest krem do rąk.


NIUQI BODY FOOD, Mango, regenerujący krem do rąk,  Avon Care, Wygładzający krem do rąk o zapachu jaśminu, Hebe cosmetics, krem do rąk w piance, intensywna regeneracja


Jak widać na powyższym zdjęciu, w pełni jestem przygotowana na jesień, ponieważ zaopatrzyłam się w aż trzy kremy do rąk. Tak więc zapraszam Was dzisiaj na krótką recenzję każdego z nich. Który z tych kremów okazał się dla mnie najlepszy ratując moje dłonie w tych ciężkich, zimnych czasach? Zapraszam do dalszego czytania!



NIUQI BODY FOOD, 

MANGO, REGENYRUJĄCY KREM DO RĄK



NIUQI BODY FOOD, Mango, regenerujący krem do rąk



SZCZEGÓŁY



NIUQI BODY FOOD, Mango, regenerujący krem do rąk


MOJA OPINIA 



NIUQI BODY FOOD, Mango, regenerujący krem do rąk kupiłam w Biedronce za 4-5 zł. Ostatnio bardzo polubiłam zapach mango w kosmetykach, dlatego właśnie skusiłam się na ten krem. Czuć w nim piękny zapach tego świeżych i smacznych owoców, który utrzymuje się na dłoniach przez jakiś czas. Konsystencja kremu jest kremowa i gęsta, koloru żółtego, która łatwo się rozprowadza na dłoniach. Oprócz tego nawilża on ręce oraz regeneruje, pozostawiając je gładkie. Noszę go w torebce i jestem bardzo zadowolona z tego kremu. Polecam go miłośnikom owocowych zapachów.


AVON CARE, 

WYGŁADZAJĄCY KREM DO RĄK O ZAPACHU JAŚMINU



Avon Care, Wygładzający krem do rąk o zapachu jaśminu


SZCZEGÓŁY



Avon Care, Wygładzający krem do rąk o zapachu jaśminu


MOJA OPINIA

 
Avon Care, Wygładzający krem do rąk o zapachu jaśminu zamówiłam z Avonu za około 4 zł. Bardzo lubię kosmetyki z Avon Care i miałam już chyba każdy zapach kremu do rąk z tej linii. Krem ten ma piękny, delikatny zapach jaśminu. Konsystencja jest gęsta i łatwo się rozprowadza na skórze. Dłonie są po tym kremie gładkie, miękkie i przez długi czas nawilżone. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu, tak jak powyższy krem, noszę go w torebce, abym miała go zawsze przy sobie. Polecam ten krem miłośnikom kosmetyków z Avonu, szczególnie serii Avon Care (oprócz tego zapachu polecam również krem do rąk Avon Care kakaowy, kokosowy i bananowy, które są równie fajne i pięknie pachną).



HEBE COSMETICS, 

KREM DO RĄK W PIANCE, INTENSYWNA REGENERACJA


Hebe cosmetics, krem do rąk w piance, intensywna regeneracja


SZCZEGÓŁY



Hebe cosmetics, krem do rąk w piance, intensywna regeneracja


MOJA OPINIA



Hebe cosmetics, krem do rąk w piance, intensywna regeneracja kupiłam w Hebe za 8 zł. Uwielbiam jego konsystencje pianki, która łatwo i przyjemnie się rozprowadza na dłoniach! Krem ten posiada tylko jeden mały minusik, jakim jest nijaki zapach, ale nie przeszkadza on w aplikacji go. Idealnie regeneruje on skórę dłoni, które są po nim nawilżone i odżywione przez długi czas. Mimo nijakiego zapachu, jestem z tego kremu bardzo zadowolona, zajmuje on honorowe miejsce na mojej szafce nocnej. Polecam go miłośnikom kosmetyków o konsystencji pianki, a jeszcze bardziej polecam jego kokosową wersję (pisałam o niej TUTAJ), która działa na dłonie w podobny sposób i do tego ma piękny kokosowy zapach.



PODSUMOWANIE


 
W zasadzie nie wiem który z powyższych kremów sprawdza się u mnie najlepiej. Każdy z nich jest inny i na swój sposób świetny. NIUQI BODY FOOD, Mango, regenerujący krem do rąk ma najpiękniejszy zapach z tych kremów. Avon Care, Wygładzający krem do rąk o zapachu jaśminu najlepiej z nich nawilża skórę, która przez długi czas jest gładka i odżywiona. Hebe cosmetics, krem do rąk w piance, intensywna regeneracja ma najlepszą konsystencję z tych wszystkich kremów, ponieważ jest ona w postaci pianki, którą przyjemnie nakłada się na ręce. W sumie nakładanie każdego z tych kremów to sama przyjemność i dzięki nim sucha skóra rąk mniej mnie dotyczy.


A Wy miałyście któryś z tych kremów?
Który z nich zainteresował Was najbardziej?
 

sobota, 10 października 2020

L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki

Bardzo lubię maseczki, które posiadają glinkę, dlatego tym razem skusiłam się na odżywkę do włosów z tym właśnie aktywnym składnikiem. Nie miałam nigdy odżywki z glinką, więc byłam bardzo ciekawa jej działania. Nie trafiłam jeszcze na taki szampon do włosów, po którym moje włosy idealnie by się rozczesywały po umyciu, dlatego nie obejdzie się w tym przypadku bez odżywki. 


L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki


Dzisiaj mam do zaprezentowania odżywkę do włosów, którą przypadkiem spotkałam podczas zakupów spożywczych w Kauflandzie, czyli L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki. Kupiłam ją, ponieważ była w promocji i kosztowała niecałe 5 zł. Czy unikalne połączenie glinek poradziło sobie z moimi trudnymi do opanowania włosami? Zapraszam do dalszego czytania, począwszy tradycyjnie od opisu producenta.


OPIS PRODUCENTA


L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki

 
Czy mam tłuste włosy, czy nie zawsze mam suche końce, które potrzebują nawilżenia. Oprócz tego moim włosom przydałoby się wygładzenie. Tak jak napisałam na wstępie, zależy mi też na łatwym rozczesywaniu włosów, ponieważ zaraz po umyciu zawsze mam z tym problem. Z tego właśnie powodu zdecydowałam się na odżywkę L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki


SKŁAD



L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki


OPAKOWANIE



L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki


Odżywka L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki mieści się w zielonej plastikowej tubce o pojemności 200 ml. Opakowanie jest stojące, dzięki temu odżywkę łatwiej i szybciej można wycisnąć. Ma odginaną zakrętkę, również plastikową. Poza tym jest przezroczyste i widać ile jeszcze odżywki zostało. 


MOJA OPINIA



L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki


Konsystencja odzywki L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki jest biała, zwykła, kremowa, nie było sensu robić jej zdjęcia. Zapach zwyczajny, łagodny, niczym szczególnym się nie wyróżnia, pachnie jak normalna odżywka do włosów. Podoba mi się stojące opakowanie, które ułatwia aplikację maski oraz przezroczysta tubka pozwalająca zobaczyć ile jeszcze produktu zostało w opakowaniu. Po umyciu włosów, kiedy są jeszcze mokre, odżywka faktycznie ułatwia rozczesywanie włosów, jednak po wyschnięciu ich moje końcówki są suche jak były, dlatego muszę wspomagać się dodatkowo innymi odzywkami. Może jakiś efekt wygładzenia jest, ale nie jest to efekt wow. Włosy po niej są w miarę lekkie i nieobciążone. Jak dla mnie odżywka L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki nie do końca spełniła moje oczekiwania, więc już raczej jej nie kupię.


A Wy znacie odżywkę L'Oreal Paris Elseve, Magiczna moc glinki?
Jakie są Wasze ulubione odżywki do włosów?


środa, 7 października 2020

Wygładzająca maska do twarzy w płachcie, Avon

Dawno nie było u mnie wpisu o maseczkach, tak więc dzisiaj zamierzam to narobić. Maseczki, szczególnie te w płachcie mają swoje plusy, ponieważ łatwo się je aplikuje, nie można się nimi pobrudzić i nie bolą przy ściąganiu tak jak  maseczki peel-off. Dzisiaj zaprezentuję Wam jedną z takich maseczek, którą kupiłam jakiś czas temu. Kilka dni czeka cierpliwie w mojej kosmetyczce, aż ją wypróbuję. Więc nie przedłużam już i biorę się za prezentację!


Tą maseczką jest Wygładzająca maska do twarzy w płachcie, Avon. Kupiłam ją jakiś czas temu, bo była w promocji za 4 zł bez grosza. Zamówiłam ją z katalogu z Avonu u mojej zaprzyjaźnionej konsultantki. Zobaczmy zatem, co takiego obiecuje nam producent w związku z tą maseczką.

Wygładzająca maska do twarzy w płachcie, Avon


Opis producenta


"15-minutowa wygładzająca maseczka w płacie Planet Spa Avon, wzbogacona algami morskimi, przywraca zmęczonej cerze zdrowy, wypoczęty wygląd już po 1. użyciu


Zastosowanie: do zmęczonej cery, pozbawionej energii
Działanieformuła z ekstraktem z alg intensywnie nawilża skórę, zapewnia jej uczucie gładkości i wypoczęty wygląd


Impreza, spotkanie, randka? Wystarczy kwadrans, aby zmęczenie zniknęło z Twojej buzi – nasza maseczka intensywnie odżywi Twoją skórę i przywróci jej energię. Zawarte w jej formule algi morskie pomogą zniwelować widoczne na twarzy objawy braku snu i zmęczenia, zastępując je przyjemnym uczuciem nawilżenia i gładkości. Gotowa na błyskawiczną metamorfozę?


Jak stosować? 

Nałóż maskę na twarz, wygładź delikatnie dłonią i pozostaw na 15 minut. Delikatnie wmasuj pozostałości formuły.


Inspiracja

Wygodna forma płatu szybciej i skuteczniej działa na skórę, nie pozwalając się ulotnić aktywnym składnikom formuły. Dzięki temu zapewnia lepsze efekty w krótszym czasie."



Opakowanie


Opakowanie Wygładzającej maski do twarzy w płachcie, Avon z jednej strony jest niebieskie, z drugiej srebrne. Znajduje się na nim skład i sposób użycia maski (opis producenta skopiowałam ze strony Avonu). W fajny sposób krok po kroku zostało zobrazowane jak aplikować maskę.


Wygładzająca maska do twarzy w płachcie, Avon


Skład


Tak prezentuje się skład Wygładzającej maski do twarzy w płachcie, Avon. Może on ulec zmianie, co na stronie Avonu zostało wyszczególnione:


"Skład produktów może ulegać zmianom. Dokładamy najwyższych starań, aby wykazy na stronie internetowej były zawsze aktualne. Opakowanie zakupionego produktu zawiera listę składników. Prosimy o zapoznanie się z nią przed użyciem produktu."



Wygładzająca maska do twarzy w płachcie, Avon

 


Moja opinia




Wyglądem Wygładzająca maska do twarzy w płachcie, Avon niczym się nie różni od innych masek w płachcie. Łatwo nią nałożyć dzięki rozcięciom na polikach. Na początku maska bardzo chłodzi skórę. Czuć lekki zapach, który kojarzył mi się z zapachem świeżego ogórka. Maska prawidłowo przylega do twarzy, prawie całą jest do niej przyklejona. Jest mocno nasączona, ale nie leje się z niej woda. W trakcie aplikacji czułam lekkie pieczenie, jednak kiedy ja zdjęłam i wklepywałam pozostały płyn w twarz i znowu zaczęłam czuć chłodzenie. Aplikacja była całkiem przyjemna, można się zrelaksować i odprężyć trzymając tę maseczkę 15 minut na twarzy. Jednak najważniejsze są efekty, a więc po całej aplikacji moja cera była w takim samym stanie jak była przed aplikacją, chociaż użyłam jej po intensywnym dniu... Fajnie aplikowało się tę maseczkę, ale ze względu na nijakie efekty niestety maseczki tej już nie użyję, a szkoda, bo spodziewałam się po niej czegoś więcej, ponieważ bardzo lubię kosmetyki z Avonu.


Lubicie maseczki w płachcie?
Używałyście Wygładzającej maski do twarzy w płachcie, Avon?

sobota, 3 października 2020

Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE

Nie wiem jak u Was, ale u mnie jesienią zawsze osłabiają się paznokcie. Brakuje mi wtedy słońca, które dostarcza witaminę D. Niestety tracą na tym moje paznokcie, które stają się o tej porze roku słabsze i częściej się łamią.


Bardzo lubię nosić długie paznokcie i już od dziecka je zapuszczam. Dziwnie to zabrzmi, ale z długimi paznokciami lepiej mi się funkcjonuje. Łatwiej mi przekładać papiery w biurze, a także w bardziej sprawny sposób wykonuję niektóre czynności domowe. Kiedy złamie mi się któryś paznokieć, czuję się trochę tak jakby mi brakowało 1/3 palca:) Dużo mogłabym pisać o korzyściach jakie niosą za sobą długie paznokcie. Jednak dzisiaj chciałam zaprezentować niezbędny kosmetyk, dzięki któremu moje paznokcie są mocne i długie przez długi czas.

Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE


Tym niezwykłym kosmetykiem jest Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE.  Zazwyczaj kupuje ją w Rossmanie lub w Hebe. Ostatnio trafiłam na promocję i wyrwałam ja za niecałe 10 zł (pisałam o tych pamiętnych zakupach TUTAJ). Stosuję ją już kilka lat, ale ostatnio stworzono jej ulepszoną formułę. Zobaczmy zatem, co ma nam do powiedzenia producent:


Opis producenta



 Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE

Krótko mówiąc, Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem EVELINE:
  • maksymalnie wzmacnia płytkę paznokcia, 
  • zapobiega przed łamaniem i kruchością,
  • ratuje kondycję i wygląd paznokci po stosowaniu hybryd, akrylu i żelu,
  • diamentowy pył uszczelnia strukturę płytki paznokcia, silnie wygładza, a także nadaje połysk i blask.


Skład



Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE


Konsystencja


Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE

Konsystencja Utwardzającej odzywki do paznokci z diamentem, EVELINE nie jest ani za gęsta, ani za rzadka, akurat w sam raz. Zapachem niczym się różni od zwykłych lakierów do paznokci. Tak jak widać na zdjęciu, jest ona biała, jednak po nałożeniu na paznokcie, przy pierwszej warstwie wygląda jak bezbarwny lakier. Przy drugiej i trzeciej warstwie pozostawia delikatnie mleczny kolor na paznokciach.


Opakowanie


EVELINE, Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem

Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE znajduje się w przezroczystej szklanej buteleczce o pojemności 12 ml. Posiada białą plastikową zakrętkę, do której przymocowany jest pędzelek do malowania (czyli niczym się nie różni od opakowania zwykłego lakieru do paznokci). Pędzelek nie jest ani za gruby, ani za cienki, akurat w sam raz.


Efekt


Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem, EVELINE

Z efektów Utwardzającej odzywki do paznokci z diamentem, EVELINE jestem bardzo zadowolona. Rzeczywiście odżywka ta wzmacnia płytkę paznokcia. Dzięki niej moje paznokcie znacznie rzadziej się łamią, nie rozdwajają się oraz nie posiadają żadnych przebarwień. Wyglądają na zdrowe i mocne. Nie wiem, czy rzeczywiście wzmacniają paznokcie po hybrydach, żelach i akrylu, bo maluję paznokcie zwykłymi lakierami, ale znam osoby, które robią sobie takiego typu manicure i twierdzą, że faktycznie Utwardzająca odzywki do paznokci z diamentem, EVELINE wzmacnia ich paznokcie.

Używam Utwardzającej odzywki do paznokci z diamentem, EVELINE na trzy sposoby:

  1. Kiedy moje paznokcie się osłabiają, stosuję ją tak, jak jest napisane w sposobie użycia na opakowaniu, czyli przez kilka dni maluje ją paznokcie codziennie, aby się wzmocniły.
  2. Kiedy nie mam czasu malować paznokci na kolorowy lakier, maluję je Utwardzającą odzywką do paznokci z diamentem, EVELINE, aby moje paznokcie miały ładny połysk i dodatkowo były wzmocnione.
  3. Kiedy mam czas malować paznokcie na kolorowy lakier,  używam jej jako podkład, w ten sposób moje paznokcie są odpowiednio wzmocnione, a kolorowy lakier dłużej się trzyma (nawet tydzień).

Znacie Utwardzającą odzywkę do paznokci z diamentem, EVELINE?
Też lubicie zapuszczać swoje paznokcie?








 

środa, 30 września 2020

Denko wrzesień 2020

Skończył się już wrzesień i powoli zaczyna się zimna i deszczowa jesień (nawet mi się zrymowało:). Na pocieszenie mam dzisiaj dla Was post o moich miesięcznych zużyciach kosmetycznych, które większość z Was lubi czytać. Jeśli jesteście ciekawi, co takiego w tym miesiącu okazało się bublem, a co sprawdziło się u mnie świetnie, to zapraszam do dalszego czytania.


SYOSS FRESH & UPLIFT suchy szampon w piance do włosów, AVON Senses Kremowy żel pod prysznic Miód i Gardenia,  Cukrowy peeling do ciała EVELINE COSMETICS I Love Vegan Food,NIUQI ACAI wygładzająca maska na tkaninie, Bielenda Vege Detox, maseczki do twarzy, Maseczka Marion, AA, BĄBELKOWA oczyszczająca maska do twarzy, Perfecta Peeling drobnoziarnisty, Perfecta Peeling gruboziarnisty, Podkład rozświetlająco-nawilżający, LUXURY LOOK DELIA COSMETICS, EVELINE COSMETICS LIQUID PRECISION LINER 2000, eyeliner w płynie czarny, EVELINE, Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem

Wśród moich zużytych kosmetyków oczywiście przeważają maseczki, bo są to zazwyczaj opakowania 1-2 razowe. Nie zabrakło też czegoś do włosów, do ciała oraz do makijażu. Moje denko w tym miesiącu nie jest ani za małe, ani za duże, jednak mam nadzieję, że coś z tych rzeczy przykuje Waszą uwagę. Tak więc nie przedłużam już i biorę się za prezentację!



Włosy i Ciało



SYOSS FRESH & UPLIFT suchy szampon w piance do włosów, AVON Senses Kremowy żel pod prysznic Miód i Gardenia,  Cukrowy peeling do ciała EVELINE COSMETICS I Love Vegan Food, L'biotica hialuronowe płatki pod oczy, Naturę Quinn, regenerujący kem do twarzy

SYOSS FRESH & UPLIFT suchy szampon w piance do włosów wiele razy już o nim pisałam na moim blogu. Jak dla mnie to najlepszy suchy szampon, jaki kiedykolwiek miałam, kto czyta mój blog, ten może pamięta, że niedawno kupiłam jego kolejne opakowanie, które opisałam w moim poście o zakupach. Recenzja TUTAJ.

AVON Senses Kremowy żel pod prysznic Miód i Gardenia. Jeden z moich ulubionych żeli pod prysznic z AVONU. Mycie nim ciała to sama przyjemność. Pięknie pachnie i co najważniejsze, zapach ten utrzymuje się długo na skórze. Uwielbiam takie słodkie zapachy! W dodatku ma fajną kremową konsystencję, która z łatwością rozprowadza się po ciele. Z chęcią bym do niego jeszcze wróciła, tylko nie wiem, czy ten zapach jest jeszcze dostępny... 

Cukrowy peeling do ciała EVELINE COSMETICS I Love Vegan Food. Bardzo fajny peeling, opakowanie wystarczyło mi na dwie aplikacje, przy pierwszej, jak i przy drugiej sprawdził się u mnie inaczej. Ogólnie jestem z niego zadowolona i może jeszcze kiedyś do niego wrócę. Recenzja TUTAJ.



Twarz - pierwsza część



NIUQI ACAI wygładzająca maska na tkaninie, Bielenda Vege Detox, maseczki do twarzy, Maseczka Marion, AA, BĄBELKOWA oczyszczająca maska do twarzy

NIUQI ACAI wygładzająca maska na tkaninie. Ale ta maseczka ma piękny zapach! Czuć świeże słodkie owoce acai. Maska dobrze przylega do twarzy, jest mocno nawilżona, jedyny mały minus to zbyt duży otwór na usta, ale tak to jest ok. Po aplikacji i wklepaniu serum z tkaniny, twarz trochę się lepiła i kleiła po niej, dlatego lepiej stosować tę maseczkę na noc. Bardzo jestem z niej zadowolona. Po jej zastosowaniu moja cera była gładka, nawilżona i odświeżona, więc użyje jej znowu, wypróbuję także jej inne rodzaje, którymi efektami na pewno się Wam pochwalę.

Bielenda Vege Detox normalizująca maseczka do twarzy Jarmuz & Burak była w porządku, chociaż nie było szału, więc może jeszcze kiedyś się na nią skuszę. BIELENDA VEGE DETOX nawilżająca maseczka do twarzy z brokułem i dynią miała moją twarz nawilżyć jednak coś jej nie wyszło, więc już do niej do nie wrócę. Recenzja TUTAJ

Maseczka Marion Granat. Konsystencja zwyczajna, biała, kremowa, zapach prawie niewyczuwalny. Na początku trochę mnie piekła skóra, ale później byli już ok. Użyłam jej na noc, zamiast kremu do twarzy. Po aplikacji, kiedy próbowałam ją wklepać w twarz, zaczęła się wałkować i miałam wrażenie, że moja twarz jest posmarowaną mydłem. Rano moja skóra była taka sama jak przed zastosowaniem tej maseczki. Chyba nie muszę już pisać, że jej nie użyję. Z kolei Maseczka Marion Awokado była trochę lepsza od Granatu, konsystencję ma identyczną, jednak po wklepaniu jej w twarz na szczęście nie wałkowała się i nie przypominała mydła. Skóra rano nie była jakaś sucha, więc może coś tam zadziałała. Ostatecznie maseczka awokado nie przekonała mnie do siebie i tej maseczki również nie użyję znowu.

AA, BĄBELKOWA oczyszczająca maska do twarzy. Kupiłam ją niedawno (pisałam o niej też w moim wpisie o zakupach). Bardzo ciekawa maseczka. Po nałożeniu na twarz zaczęła się pienić i delikatnie musować, masując przy tym. Im dłużej musowała, tym więcej było na twarzy piany, po około 5 minutach wmasowałam ją w twarz, a następnie po około 3 minutach zmyłam letnią wodą. Z efektów byłam bardzo zadowolona, moja twarz była gładka, matowa, nawilżona oraz miała wyrównany koloryt. Na pewno jeszcze kiedyś ją użyję! 



Twarz - druga część



Perfecta Peeling drobnoziarnisty, Perfecta Peeling gruboziarnisty, L'biotica hialuronowe płatki pod oczy, Naturę Quinn, regenerujący kem do twarzy

Perfecta Peeling drobnoziarnisty, który głęboko oczyszcza, odblokowuje pory i przywraca skórze blask. Świetny peeling, bardzo przyjemnie myło mi się nim twarz, jego drobinki są super, a masowanie twarzy to sama przyjemność. Peeling idealnie wygładził i odświeżył moją skórę. Na pewno kupie go jeszcze. 


Perfecta Peeling gruboziarnisty, który głęboko oczyszcza, redukuje nadmiar sebum i wygładza. Jak dla mnie jego grube drobinki były zbyt ostre, więc musiałam bardzo delikatnie masować  twarz, która i tak była po nim cała czerwona. Idealnie peeling ten sprawdziłby się do ciała, bo do twarzy był zbyt ostry, więc nie kupię go już.


L'biotica hialuronowe płatki pod oczy. Jedne z moich ulubionych płatków pod oczy, które od jakiegoś czasu używam co tydzień i bardzo je lubię, bo widać po nich efekty. Niestety ostatnio się na nich trochę zawiodłam, bo zamiast 3 par płatków, znalazłam w opakowaniu tylko 2 pary... Tak więc robię sobie z nimi przerwę na jakiś czas.


Naturę Quinn, regenerujący kem do twarzy, a raczej jego próbka. Twarz bardzo się świeci po tym kremie, dlatego lepiej go stosować na noc. Zapach mocny i nie w moim typie, dlatego mam wątpliwości czy kupić ten krem w większym rozmiarze. Skóra po nim jest nawilżona i zregenerowana. Na tę chwilę raczej nie skuszę się na jego większy rozmiar.


Makijaż 



Podkład rozświetlająco-nawilżający, LUXURY LOOK DELIA COSMETICS, EVELINE COSMETICS LIQUID PRECISION LINER 2000, eyeliner w płynie czarny, EVELINE, Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem

LUXURY LOOK DELIA COSMETICS, Podkład rozświetlająco-nawilżający. Nawet byłam z niego zadowolona, bo dobrze krył wszystkie niedoskonałości i cienie pod oczami, a twarz po nim była w miarę matowa. Niestety nie jest to ten jedyny podkład, który idealnie nadaje się do mojej cery, dlatego na tę chwilę nie będę do niego wracać i będę testować dalej różne podkłady. Recenzja TUTAJ

EVELINE COSMETICS LIQUID PRECISION LINER 2000, eyeliner w płynie czarny. Pisałam o nim niedawno w moim poście o zakupach, ale przypomnę, że jest, mimo małej pojemności jest bardzo wydajny, utrzymuje się na powiece przez cały dzień, no i jest tani. Tak więc kupiłam go niedawno znowu, a ze starym eyelinerem już się żegnam. Miałam go kilka miesięcy, przez ten czas zdążyły mi się zmazać złote litery na opakowaniu, a odkręcana część z pędzelkiem trochę mi popękała (trochę to widać na zdjęciu). To jedyny mały minus tego eyelinera, ale nie stoi on na przeszkodzie żebym, miała go używać.

EVELINE, Utwardzająca odzywka do paznokci z diamentem. Z tą odzywką historia była taka sama jak z opisanym przeze mnie wyżej eyelinerem, czyli skończyła mi się poprzednia odżywka, a że sprawdzała się ona u mnie świetnie, to kupiłam ją znowu, co zresztą opisałam również w moim poście o zakupach. Jak dla mnie jest to najlepsza odżywka do paznokci jaką, kiedykolwiek używałam, więc spodziewajcie się niebawem recenzji o niej (zdjęcia do wpisu już porobiłam :D)

I co z moich zużyć najbardziej przypadło Wam do gustu?
Miałyście coś z tych rzeczy?

Your Natural Side Olej z pestek moreli

Dzisiaj przedstawię Wam kolejny ciekawy naturalny olejek z pestek smacznych owoców, z którym nie miałam wcześniej styczności. Jego marka jes...

Popular Posts